Amatorki
Lesbijki
Opowiadania erotyczne
Amatorskie filmy
Ogłoszenia towarzyskie
Wirtualne kartki
Reklama
Kontakt
- Sex anonse towarzyskie
- Amatorskie filmy erotyczne
- Sex ogłoszenia towarzyskie
- Randki za darmo
- Amatorskie filmy porno
- Ogłoszenia towarzyskie
- Gry erotyczne za darmo
ciekawe linki
reklama
Witamy w dziale Opowiadania erotyczne, przeznaczonym zarówno dla osób chcących przeczytać pikantne historie jaki i dla chcących podzielić się swymi opowiadaniami erotycznymi z pozostałymi użytkownikami. Jesli masz talent, gorąco zachęcamy wyślij opowiadanie a my je opublikujemy!
1. Przygoda nowej licealistki
Historia, którą opisuję miała miejsce jakies 10 lat temu, ale bardzo mi utkwiła w pamięci. Wtedy ciężko mi było się odnaleźć w mojej nowej szkole, ponieważ byłam jako nastolatka bardzo nieśmiała i nawiązywanie nowych przyjaźni nie przychodziło mi z taką łatwością jak moim równieśnikom. W rodzinie też nie było lepiej, rodzice nigdy nie mieli dla mnie czasu. Byli wiecznie zapracowani, jak to twierdzili dla mojego dobra. Miałem wtedy niespełna 16 lat i wciąż dorastałam, więc nic dziwnego, ze miałam swoje większe lub mniejsze problemy. Dla kogoś starszego mogły wydać sie małoistotne, lecz każdy wiek ma swoje problemy. Ot, takie zwykłe, szkolne. W moim nowym liceum nauczyciele wydawali się być do rzeczy, bardzo serdecznie mnie przyjęli i pomagali sie zaaklimatyzoać jak tylko potrafili. Jednakże w gruncie rzeczy nie było do kogo się odezwać, a tym bardziej uczynić go powiernikiem swoich tajemnic. Szkolna pani psycholog zupełnie nie sprawdzała sie w swym zawodzie, najczęściej jej nie było. Próbowałam wiele razy nawiązać przyjaźń z którąś z dziewczyn z mojej klasy, ale bez większych rezulatatów. Wiele z nich dosyć szybko połączyło się w pary, czy małe hermetycznie zamknięte grupki i utrzymywały kontakty tylko ze sobą. Zresztą wiele z nich znało się jeszcze ze szkoły podstawowej. W tym środowisku byłam zupełnie nowa i czułam sie wyobcowana. Przeprowadziliśmy się do tego miasteczka dopiero w wakacje. Ojciec znalazł tu nową i dobrze płatną pracę. Jest wziętym projektantem wnętrz. Mama także dostała nową pracę w aptece, z zawodu jest technikiem farmaceutycznym. Rodzice nie zdecydowali się nigdy na drugie dziecko, więc byłam sama jak palec. Miało to i swoje dobre strony, bo posiadałam wszystko, co tylko chciałam. Rodzcice mnie rozpieszczali i nie szczędzili pieniędzy na swoją jedynaczkę.
Czas spędzałam w samotnosci czytając lektury szkolne. Tak mi prawie minął już październik, a ja nie miałam przyjaciela. Żadna z dziewczyn nie miała odwagi bliżej mnie poznać. Uważam, że patrzyły na mnie nieco zazdrośnie. Byłam nad wyraz rozwinięta fizycznie i chłopcy uważali mnie za niezłą laskę. W Poznaniu, gdzie wcześniej mieszkaliśmy, niczym się nie wyróżniałam spośród moich rówieśnic. Tu ze zdziwieniem stwierdziłam, że byłam niemal dojrzałą kobietą na tle dziewczyn z mojej klasy. Nawet te ze starszych klas rzucały zazdrosne spojrzenia na moje cycki, które prężyły się i radośnie podskakiwały, kiedy szłam korytarzem. O chłopakach to już w ogóle nie wspomnę. Rozbierali mnie wzrokiem, kiedy widzieli mój biust w akcji na boisku do kosza. Zresztą dbałam o moje zderzaki. Codziennie rano i wieczorem dostawały swoją dawkę masażu pod prysznicem, naprzemian ciepła i zimną wodą. Namydlałam je obficie i długo pieściłam okrężnymi ruchami. Lubiłam drażnić je szorstką gąbką i smagać zimnym natryskiem. Robiłam to dla higieny i ogólnej kondycji, ale szybko odkryłam, że jest to źródło niesamowitej przyjemności. Kręciło mi się nieco w głowie, gdy tarmosiłam moje różowiutkie brodawki, które robiły się twarde jak kamyczki, a za każdym ich dotknięciem ciarki przechodziły mi po plecach od szyi aż do tyłeczka, który również był moją dumą. Ani grama zbędnego tłuszczyku. Wilgotno robiło mi się w kroczu, co wzbudziło we mnie zainteresowanie także tym miejscem na mapie mojego ciała. Wiedziałam, że cipka nie służy jedynie do sikania. W biblioteczce moich rodziców była spora ilość odpowiednich książek, po których lekturze nie musiałam zadawać mamie kłopotliwych pytań. Sama poradziłam sobie z moją pierwszą miesiączką, którą dostałam w szóstej klasie. Sama się edukowałam w temacie życia seksualnego i chłonęłam te wiedzę jak gąbka wodę. Mając za sobą zdobytą wiedzę teoretyczną postanowiłam zainteresować się moją muszelką nieco dokładniej i zbadać, co też się w niej takiego dzieje, że tracę równowagę, bo tak mi się robi błogo. Skierowałam więc i na nią ostry strumień wody. Aż syknęłam i zamknęłam oczy. Zaczęłam rozumieć, że to już nie zabawa. Mój organizm dostatecznie się rozwinął, bym mogła zakosztować tego, o czym tak często czytałam – orgazmu. Doskonale wiedziałam, że może on być następstwem pieszczenia łechtaczki, jak również pochodzić może z głębi pochwy, ukrytej w moim przypadku za dziewiczą błoną, którą powinien kiedyś przebić, jak uważałam, twardy penis kochającego mnie mężczyzny. Dlatego sama nie miałam wcale ochoty tego robić. Ale nie zaszkodzi przecież dać cipusi tyle samo radości, co moim cycuszkom. Oparłam się więc o brzegi wanny, z której wypuściłam właśnie wodę po wieczornej kąpieli, rozłożyłam nogi, nastawiłam odpowiednią temperaturę wody i skierowałam strumień z prysznica na moje łono. Najpierw na brzuch, potem koliście schodziłam niżej, by przeskoczyć zaraz na wewnętrzną stronę ud. Lałam wodę raz na jedno, raz na drugie, czując, jak przybywa mi ciepła w podbrzuszu. Rozchyliłam nieco wargi, aby bicze wodne dostały się tam, gdzie od dawna powinny. Poczułam jak moja łechtaczka zrobiła się trzy razy większa. Mrowienie przeszywało mnie coraz bardziej. Aż zapiszczałam, tak mi się nagle zaczęło robić dobrze. Zatrudniłam teraz do pracy mój paluszek świntuszek i zaczęłam energicznie nim poruszać w moim wnętrzu. Ten zabieg w połączeniu z prysznicem doprowadził do silnego napięcia moich lędźwi. Tyłek zaczęł odbijać mi się od dna wanny, całe nogi, choć podkurczone, napięte do granic możliwości, zaczęły teraz drżeć, a to co działo się w mojej cipce i w mojej głowie jest nie do opisania. Zupełnie straciłam poczucie rzeczywistości. Chyba zemdlałam, bo gdy się ocknęłam poczułam zimno na całym przemoczonym ciele. Najgorsze było to, że wypuściłam z ręki mojego przyjaciela – prysznic i woda zalała całą łazienkę. No ładnie – pomyślałam – ale sobie narobiłam sprzątania. Dygocąc wyszłam z wanny, wytarłam się ręcznikiem i zaczęłam ścierać jedną ręką podłogę mopem, drugą trzymając się za głowę, w której mi jeszcze pulsowało.
- Skarbie, wychodź i daj szansę innym – usłyszałam pukanie do drzwi łazienki i łagodny głos taty.
- Już wychodzę – odpowiedziałam drżącym głosem. Ubrałam nocną koszulę i pobiegłam prosto do mojego pokoju.
- Pa, kochanie, śpij dobrze – krzyknął za mną tata.
W drzwiach kuchni mignęła mi sylwetka mamy, która zdawało mi się, że chyba płakała. Pewni mi się tylko tak wydawało – pomyślałam – zamroczył mnie ten mój pierwszy w życiu orgazm. Szybko, jak nigdy, zasnęłam.
W szkole miałam humor, jak trzeba. Wszystko szło mi jakoś lepiej. Postanowiłam sobie, że gdy wrócę do domu zajmę się sobą w podobny sposób, jak wczoraj wieczorem. Po WF-ie poszłam razem z dziewczynami z mojej klasy pierwszy raz pod nasze nowiuteńkie prysznice, które naszej szkole zafundowała gmina. Wyposażenie sali gimnastycznej, też mogłoby być obiektem do zazdrości niejednego wuefisty. W szatni, gdy się rozbierałyśmy, poczułam na swoich cyckach oczy wszystkich dziewczyn. Wyglądały przy mnie jak dzieci. Niektóre były jeszcze prawie płaskie.
- Fajne masz te cycki, Kaśka – powiedziała Elka – co ty jesz, że są takie, hormony?
- Dajcie spokój, dziewczyny, po prostu takie mam i już. Ja mam je wcześniej, wasze urosną lada chwila i wszystko się wyrówna. Nie patrzcie na mnie tak, bo się peszę.
- Chciałabym już mieć takie.
- Chodźcie, umyjemy się – wstałam i pobiegłam pod prysznice. Dziewczyny przybiegły za mną.
Namydlałyśmy się wspólnie i odświeżałyśmy nasze ciała. Dziewczyny niby to przypadkiem, ale wyczułam, że nie, podchodziły bliżej, by pomydlić moje piersi. Spodobało mi się to.
- Słuchajcie – przebiłam się głosem przez szumiącą wodę – jeśli chcecie, to żeby nie było wam przykro, że ja mam, a wy nie, to możecie sobie do woli je dotykać i mydlić. Rzeczywiście, podjęły tę myśl i co rusz inne ręce pieściły mnie. Elka, najodważniejsza ze wszystkich, przytuliła się do mnie, a że była niższa o głowę, więc moje piersi znalazły się na wysokości jej twarzy. Niewiele myśląc przycisnęłam ręką jej głowę do mojej piersi. Elka chyba nie była taka niewinna i musiała co nieco widzieć chyba w telewizji, bo śmiało złapała mój twardy sutek w usta i zaczęła go ssać jak małe dziecko. Dziewczyny ze zdziwieniem popatrzyły na to, co się stało. Z uśmieszkami uciekły do szatni, aby się wytrzeć i ubrać. Odsunęłam Elkę od siebie, złapałam za rękę i pociągnęłam w stronę szatni. Kiedy ubierałyśmy się wszystkie, nie wytrzymałam i wypaliłam:
- Wiecie, co to jest orgazm?
Popatrzyły na mnie zaskoczone pytaniem, a ja kułam żelazo póki gorące. Postanowiłam podzielić się z nimi moimi wczorajszymi doświadczeniami.
- Wczoraj przeżyłam go po raz pierwszy. Nie powiecie mi, że nie słyszałyście o czymś takim, bo nie uwierzę. Pewnie każda z was ogląda filmy erotyczne, jak starych nie ma w domu.
- Opowiedz nam o tym.
- Właśnie, Jolka, czy w innych miastach dziewczyny w naszym wieku mają już to za sobą?
- OK. Ale nie będziecie się śmiać?
- No co ty?!
Opowiedziałam im więc całą moją wczorajszą „wodną” przygodę. Pytały jeszcze o wiele rzeczy. Jak to się odczuwa, czy boli, czy to może nie grzech itd.
- Spróbujcie same – skwitowałam dyskusję – i poszłam suszyć głowę. Po szkole, gdy szłam do domu, dogoniła mnie Elka. Rozmawiałyśmy o różnych takich pierdołach. Powiedziała, że zazdrości mi, bo jestem już taka dojrzała i w ogóle. Nie mogła pojąć, że tak duże mogą być różnice w rozwoju fizycznym pomiędzy nami.
- Kaśka – powiedziała nagle – a pokazałabyś mi o co chodzi z tym orgazmem? No wiesz, jak to sobie zrobić... Zaczerwieniła się przy tym jak burak.
- Jasne! Chodź do mnie, zapraszam cię. Masz czas, czy musisz wracać do domu?
- Nie, spoko, mogę do ciebie iść. W domu muszę być na 17.
Zaczęłyśmy rozmawiać o tym, co wiemy obie na temat seksu. Zdecydowanie dominowałam w tym temacie. Odpowiadając na jej pytania doszłyśmy do bloku, w którym mieszkałam. Weszłyśmy do mieszkania. Pokazałam Elce nasze domowe królestwo i pociągnęłam ją do swego pokoju. Nalałam do szklanek soku pomarańczowego i poczęstowałam koleżankę. Gdy się napiła, wzięłam z jej ręki szklankę i odstawiłam na biurko. Zbliżyłam się do niej i zdjęłam jej kurteczkę dżinsową. Popatrzyła na mnie pytająco.
- Rozbierzmy się, to ci pokażę jak to się robi.
- Co? Co się robi? No co ty! Ja tylko tak żartem...
- Nie pękaj, Elka! Co, wstydzisz się mnie, przecież jestem dziewczyną, jak ty. Zresztą pod prysznicami ciągnęło cię do moich cycków, więc nie udawaj teraz niewiniątka. Rozbierasz się, czy nie? – to mówiąc sama zdjęłam szybko spodnie, rajstopy, bluzkę i stanik. Zostałam w samych figach. Elka popatrzyła nieśmiało i wzięła ze mnie przykład. Złożyła starannie swoje ubranie i położyła na krześle przy biurku. Tak jak ja, miała na sobie jedynie majtki – ze Snoopym!
Usiadła przy mnie na łóżku. Dotknęłam jej ramion. Była rozpalona. Dopiero teraz miała czerwoną twarz! Wzięłam jej dłoń i położyłam sobie na piersi. Elkę zainteresowała moja brodawka, która stwardniała w tym czasie. Zaczęła gładzić moje obfite cycki oburącz je ugniatając i tarmosząc za sutki. Sięgnęłam do jej majtek i ze zdziwieniem stwierdziłam, że „spociły się” nieco w kroku.
- Zdejmijmy je – poprosiłam.
Wstałyśmy obie i pochylając się ku sobie zrzuciłyśmy majteczki na ziemię. Dotknęłam jedną ręką swojej norki, która też już od dawna dawała mi wilgotne sygnały, drugą sięgnęłam do cipki Elki. Moja miała już od dawna twardy czarny zarost, który zresztą goliłam regularnie, nie pozwalając, by wyrósł tam chociaż jeden kłaczek. Cipkę mojej szkolnej koleżanki pokrywał natomiast mięciutki rzadki meszek. Włożyłam tam palec i rozwarłam jej ciasne wrota. Odnalazłam jej malutką łechtaczkę i nacisnęłam. Elka syknęła.
- Widzisz, to tu! O to chodzi. Trzeba zająć się tym miejscem i cierpliwie czekać.
Pchnęłam Elkę na łóżko. Usiadła posłusznie. Stanęłam przed nią, rozkraczyłam nogi i zbliżyłam cipkę do jej twarzy. Palcami rozsunęłam srom i ukazałam jej moją zawartość. Odnalazłam mój magiczny guziczek i zaczęłam po nim jeździć dwoma palcami. Łechtaczka zaczęła szybko nabrzmiewać. Z wnętrza płynął mi już niezły potok śluzu. Onanizowałam się tak dłuższy czas stojąc w rozkroku przed nią. Nagle przyszło mi na myśl, że przecież można by posunąć się nieco dalej. Złapałam więc ręką Elkę za głowę i przystawiłam do mojego otworu.
- Wyliż mnie, nie bój się. Widziałam już to oglądając amatorskie filmy porno, jak kobiety robiły to sobie i miały z tego wiele frajdy. Później ja zrobię tak tobie.
Elka klęknęła przede mną. Wpięła się między moje uda i języczkiem, z początku nieśmiało, próbując to co wyciekało ze mnie, potem już nieco raźniej, przystąpiła do lizania mojej muszelki. Uniosłam jedną nogę i postawiłam na tapczanie. Teraz pomiędzy srom Elka wsadziła cały swój nos, językiem wwiercając mi się do wnętrza. Zakręciło mi się w głowie. Szukałam rękami jakiegoś oparcia, ale nic oprócz samej Eli nie było w pobliżu. Musiałam dobrze balansować, żeby nie upaść. Czułam nadchodzący orgazm. Język Elki pracował teraz szybko i wprawnie, tak jakby całe życie tylko to robiła. Uderzył we mnie nagle spazm rozkoszy. Jęczałam głośno, dając Elce do zrozumienia, że jest mi naprawdę dobrze. Odsunęłam jej głowę z mego łona, przypadłam do jej twarzy i zaczęłam namiętnie obcałowywać. W końcu nasze usta się spotkały i połączyły w jeden splot. Nie umiałyśmy się całować. To był pierwszy raz dla nas obu.
- Dziękuję, Elu, to było cudowne! Musisz to sama przeżyć! Połóż się wygodnie i rozchyl nogi. Dam ci to samo, co ty mi. Zaraz też przyssałam się do jej wąskiej szparki. Rozchyliłam ją i zaczęłam językiem kręcić młynka, skacząc to tu, to tam. Odnalazłam łechtaczkę i lizałam ją delektując się smakiem jej wnętrza. Aż pachniała, jak miód i tak słodko smakowała. Zaczęłam teraz przygryzać od czasu do czasu jej dzyndzel. Gdy tego wydawało mi się dość, zaczęłam energicznie pocierać ją palcami. Złapałam Elkę za rękę i położyłam jej palce obok moich. Zrozumiała o co chodzi. Przejęła pałeczkę, a ja zajęłam się jej cycuszkami, pieszcząc je, nie mogąc się zdecydować na którym dłużej skupić uwagę. Nie trzeba było czekać długo na efekty. Elka brandzlowała się sama, co zdecydowanie przyspieszyło jej doznania. W końcu kto zna lepiej swoje ciało, niż właściciel? Nagle się wyprężyła, wygięła do góry, opadła, wyprężyła znów i tak parę razy. Nie wydała z siebie żadnego dźwięku, a widziałam przecież, że targa nią potężny demon orgazmu. Pieściłyśmy się jeszcze przez dobre pół godziny fundując sobie jeszcze po jednym orgazmie. Niestety musiała wracać do domu. Obiecałyśmy sobie, że spotkamy się ponownie następnego dnia po szkole, by przeżyć to znów.
2. Zdradziłam męża
Tego ranka robiłam wszystko w pośpiechu, ponieważ miałam napięty grafik. Najpierw szybkie zakupy, wizyta z synkiem u dentysty na drugim końcu miasta. W końcu zaprowadziłam synka do przedszkola i wróciłam do domu. Spodziewałam się tego dnia właścicielki mieszkania, z która miałam podpisać umowę najmu. Jak to kobiety lubimy ploteczki przy kawie, więc włączyłam ekspres do kawy i postanowiłam się odświeżyć pod prysznicem. Stałam tam chwilkę, gdyż lubię gorącą wodę rozbudzającą i relaskującą moje ciało. Po wyjściu zaczęłam nacierać ciało balsamem, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie bardzo wiedząc, kto to może być szybko ubrałam się w gruby szlafrok i wyszłam zobaczyć przez wizjera, kto to. Za drzwiami stał młody przystojny mężczyzna, około 30 lat, włoski typ urody, czarne włosy, śniada cera. Nie wiedząc czy otworzyć czy też udawać, że mnie nie ma po prostu spytałam przez drzwi:
-Kto tam??
Młody mężczyzna odpowiedział:
-Jestem synem pani Basi, niestety nie mógła przyjść z powodu pilnego wyjazdu, więc przysłała mnie z umową najmu.
Nie bacząc na to, że jestem tylko w szlafroku i z wielkim turbanem na głowie otworzyłam drzwi. Mężczyzna trochę się zmieszał gdy mnie zobaczył, ale na twarzy miał dziwny rubaszny uśmieszek. Zaprosiłam go do środka, zaproponowałam kawy i poprosiłam by poczekał chwilkę aż się stosownie ubiorę. Poszłam do sypialni wytarłam swoje włosy, szybko rozczesałam je i wyciągnęłam z szafy pierwszą lepszą sukienkę. Długa kremowa, ciasno opinająca moje ciało zapinana na guziki z przodu z dwoma rozcięciami po bokach w tamtym była pod ręką. Wyszłam z pokoju udałam się jeszcze do kuchni po kawę i wróciłam do swego gościa. Gdy mnie zobaczył jeszcze raz na jego twarzy widać było zmieszanie, ale tym razem po nim w jego oczach widziałam niepokojący błysko. Usiadłam więc na drugim końcu kanapy i poprosiłam o umowę. Podając mi ją przysunął się bliżej mnie. Doleciał mnie zapach dobrych perfum i czegoś jeszcze. Zatopiłam się w lekturze, gdy nagle poczułam jego dłoń na moim kolanie delikatnie sunącą w górę.
-Co pan robi?! –zapytałam z .
-Nie widać? –odpowiedział z szyderczym uśmiechem na twarzy.
-Widać –odpowiedziałam- ale tak po prostu pytałam żeby się upewnić. Czy mógłby pan zabrać swoją dłoń z mojej nogi? (...liczę do stu...pomyslałam sobie, ale nie wypowiedziałam tego głosno)
Zabrał ją, przysunął się jeszcze bliżej, oparła się na kanapie i zaczął wodzić opuszkami palców po moich plecach malując esy-floresy. Aż mnie przeszyły dreszcze. A on nadal wodził palcem wzdłuż kręgosłupa aż po pośladki, tam z powrotem. Nie mogąc dłużej wytrzymać wstałam i przesiadłam się na fotel naprzeciwko na swoją zgubę. Wstał z kanapy, podszedł do mnie i zabrał umowę z rąk, rzucił ja na stół i uklęknął na podłodze, stanowczo i z siłą rozszerzył moje nogi i usadowił się między moimi udami. Próbowałam się oswobodzić, lecz na nic się to zdało, złapał mnie za nadgarstki jedną ręka a drugą zaczął wędrować od kostki przez łydkę w górę nogi.
-Proszę przestać!- powiedziałam.
-Przestać? –zapytał. –Ależ widzę, że się to pani podoba, wiem, że ma pani ochotę na seks ze mną, czuję panią, o tu!
Wtedy właśnie jego ręka zawędrowała do mojej cipeczki. Nie wiedzieć czemu, była cała mokra. Nawet nie zauważyłam, kiedy się spociła. Kiedy jego palce zaczęły delikatnie muskać moją muszelkę przestałam się wyrywać, złamał mój wszelki opór. Usadowiłam się w fotelu wygodniej, szerzej rozwarłam swoje nogi i jedną zarzuciłam mu na ramię. Zauważył mój gest pełnego poddania się. Uśmiechnął się łobuz a jego czarne oczy obiecywały niezliczone rozkosze. Puścił moje ręce, ułożyłam je na oparciu fotela i od razu musiałam je na nim zacisnąć, kiedy jego trzy długie palce wbiły się we mnie.
-Boże, jakaś ty wąska –sapnął.-Tylko mi nie mów, że jesteś jeszcze dziewicą? –zażartował.
Odpowiedziałam mu tylko: -Musisz sam się przekonać!
Wyciągnął swoje palce z mojej szparki i oblizał najpierw jeden, później drugi, trzeci wsadził do moich ust: -Tak smakujesz przed, dla mnie same delicje!
Dźwignął się i przyssał się swoimi ustami do moich ust. Nie da się inaczej tego nazwać. Całowaliśmy się a on zgrabnie rozpinał moja sukienkę. Rozchylił ją na boki i wtedy zaczął wędrówkę w dół mojego ciała. Nie ominął żadnego zakamarka. Dłużej zabawił przy piersiach, które już wcześniej sterczały jak dwa bliźniacze wierzchołki górskie. Ugniatał je, a to kąsał, naprzemian ssał i lizał, dostarczając mi ogromnej przyjemności. Wszystko to powodowało ze moja cipka była zalana do granic możliwości. Kiedy jego usta dotarły do niej zaczęły spijać mój słodki nektar.
-Spijaj miody, pókiś młody - wyszeptał coś w tym stylu.
A zwinny jego język czynił cuda cudeńka, mówie wam. Oddech mi się urwał, aż mi brakło tchu. Ręce, które cały czas były na oparciu teraz nie bardzo wiedziały, co z sobą począć. Czy złapać go za głowę i przycisnąć mocniej do mojej cipeczki czy też tą głowę odepchnąć od niej? Siłą woli zmusiłam się by moje ręce pozostały tam gdzie były. Raz po raz zaciskały się tylko w pięści i prostowały. Mężczyzna dźwignął się nie spodziewanie, popatrzył na mnie spod zmrużonych powiek i zaczął się rozbierać. Przyglądając mu się zaczęłam delikatnie jedną ręką muskać swoje piersi a drugą pieściłam mój guziczek. Facet miał piękne ciało, umięśnione, gładkie bez ani jednego włoska. Nawet jego ogromna pała była ogolona. W pierwszym momencie trochę się przestraszyłam jak ten olbrzym zmieści się w mojej wąskiej szparce. Dojrzał to w moich oczach i powiedział:
-Nie musisz się bać, zmieści się na pewno.
Pomyślałam sobie, że nawet jak na początku trochę zaboli, to potem będzie cudownie. Jedna z moich rąk błądziła dalej po mojej muszelce, lecz po chwili dołączyła do niej jego ręka. Powtarzała moje ruchy. Kiedy wsadziłam swój palec do mojej mokrej dziureczki on zrobił to samo. Po chwili w mojej szparce były już jego dwa palce, gmerały w prawo i w lewo. Następnie trzy, później cztery. Kiedy ja wyciągnęłam swój palec on dorzucił piąty. Pięć długich palców posuwało moją piczkę. Czułam jak wpychał je coraz to głębiej i głębiej. Gdy spojrzałam w dół zobaczyłam, że w mojej pipce zmieściła się cała dłoń. Jak to możliwe przeszło mi przez myśl? Jeszcze raz spojrzałam w dół, a on powoli zaczął wyciągać swoja dłoń z mojej dziurki, złapał nią za swego kutasa, zwilżył go moimi sokami i wbił się w mnie aż zajęczałam z bólu i rozkoszy naraz. Byłam przekonana, że moja myszka była na tyle rozciągnięta, by pomieścić każdego penisa, ale dla tego wielkoluda to i tak było za mało. Zaczął się poruszać najpierw powoli, delikatnie, później coraz szybciej i mocniej. Złapał mnie za pośladki i pociągnął niżej. Moje nogi założył sobie na barki. Teraz to nie był jakiś tam seks, jaki serwują nam amatorskie filmy erotyczne. To było naprawde ostre dymanie, poprostu hardcore. Nacierał na mnie niczym szermierz, prefekcyjnie władający swą szpadą. Jego wielkie jaja obijały się o moje pośladki. Po chwili zwolnił trochę tempo. Wydawać by się mogło, że będę mogła złapać trochę oddechu, ale moje nadzieje okazały się płonne. Jego ruchy może były i wolniejsze, ale za to dużo, dużo mocniejsze. Przyszło mi do głowy, że jak tak dalej pójdzie to przebije mnie na wylot tą swoją włócznią. Spuścił moje nogi na podłogę, wyszedł ze mnie i powiedział:
-Może masz ochotę mnie trochę poujeżdżać?? Ochoczo wstałam z fotela a on na nim usiadł, ja również wlazłam na fotel, usadowiłam się wygodnie na jego włóczni, objęłam go nogami w pasie. Po chwili przeszedł on w kłus, a później w galop. Na początku obejmowałam jego głowę rękoma, on całował moje ramiona, szyję. Odchyliłam się trochę i dopadł ustami moich piersi. Ssał, gryzł i ciągnął moje twarde sutki. Odchyliłam się jeszcze bardziej, moje ciało wygięło się w łuk. Złapał moje cycuszki w swoje silne dłonie i ugniatał jak piekarz ciasto. Wziął moje sutki, teraz wielkości winogrona, pomiędzy kciuka a palec wskazujący, ściskał, kręcił jakby były pokrętłami od radia. Nie czułam bólu tylko wszechogarniającą mnie falę przyjemności. Kiedy niespodziewanie puścił je, chciałam by robił tak jeszcze. Uchyliłam powieki, do tej pory nawet nie zauważyłam, że miałam je zamknięte. On zabierał się do zmiany pozycji.
-No kotku, teraz to ja cię zerżnę tak, że będziesz błagała mnie o jeszcze. Uśmiechnął się, wysadził z siodła, po czym sam wstał. Stanął za mną i pchnął mnie na fotel.
-Uklęknij na nim- rozkazał.
Zrobiłam tak jak powiedział. Uklękłam na fotelu, dłonie położyłam na poręczach fotela a głowę położyłam na oparciu fotela. Zalotnie wypięłam swój tyłeczek i czekałam na jego olbrzyma, by znów we mnie wszedł. Zrobił to tak szybko i z taką siła, że myślałam, iż ktoś rozrywa mnie na pół. Pierwszy ból i szok minął tak szybko jak się pojawił. Naprzemian zwalniał i zwiększał tempo. Wbijał się w moją dziurkę raz bardzo głęboko, to znowu wsadzał w nią tylko swoj czubeczek. Do swojego repertuary rżnięcia mnie dołączył klapsy. Byłam już na skraju szaleństwa, gdy nagle powiedział:
-Lubisz być rżnięta od tyłu, co?? Lubisz dziwko kiedy facet wbija się w twoją cipę swoją pałą do końca?? Lubisz, kiedy jego kasztany uderzają o twój dzwoneczek?? Lubisz, kiedy daje ci razy w twój tyłeczek?? No powiedz dziwko lubisz się pieprzyć??
Niestety nie dane mi było odpowiedzieć, jego słowa przepełniły kielich rozkoszy i zabrała mnie fala orgazmu. Na chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością. Ocknęłam się, kiedy poczułam, że jego penis opuszcza moją dziurkę, po chwili poczułam gorącą spermę na swoich pośladkach. Czułam jak ścieka w dół. Nie byłam jednak zdolna się ruszyć. Mężczyzna klęknął na podłodze i zaczął lizać moją myszkę, były to teraz delikatne muśnięcia, kojące. Oprócz języka w mojej norce znalazły się jego trzy palce, znowu gmerały w niej. Po chwili jednak wstał, obszedł fotel. Oblizał jeden palec, potem drugi, trzeci wsadził w moje usta.
-Tak smakujesz po, nektar bogów. –powiedział.
Pocałował delikatnie i poszedł do łazienki. Przyszedł zaraz z jakimś lekko zwilżonym ręcznikiem. Wytarł mnie do czysta i pomógł wstać. Nawet się nie ubierając wzięłam papiery, długopis i szybko podpisałam umowę, kiedy on się ubierał. Nie mogłam na niego zerknąć, bo wiedziałam, że będę wtedy zgubiona. Tak jak powiedział, zerżnął mnie tak, że byłabym wstanie błagać go o jeszcze. Zostawiłam, więc podpisane papiery na stole, wzięłam sukienkę do ręki i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że wychodzi i zamyka drzwi. Siedziałam w łazience kilka minut zanim ochłonęłam. Ubrałam się wreszcie i wypiłam spokojnie kawę. Mam tylko jedną nadzieję, że moi życzliwi sąsiedzi nie doniosą, że był u mnie jakiś facet i trochę się zasiedział.






